< Powrót

Uczennice wykluczone przez bolesne miesiączkowanie 

 

Większość z nas zmaga się z bolesnym miesiączkowaniem spowodowanym Endometriozą od pierwszej miesiączki. Czy polska szkoła jest przygotowana na potrzeby dziewczynek cierpiących na chroniczny ból?  Wszystkie znamy odpowiedź, że nie jest. Brak zrozumienia, obojętność i  izolacja społeczna to wszystko z czym mierzą się EndoNastolatki na początku drogi w dorosłość.

Ten temat bardzo dobrze opracowała Marlena Kazmierska , która również mi pomogła w opracowaniu postów. Na podstawie swoich badań poprzez sondaż diagnostyczny wśród 55 kobiet chorych na Endometriozę wskazała następujące problemy z jakimi się zmagały jako uczennice:

  • Złe samopoczucie podczas zajęć (ból, osłabienie, obfite krwawienia menstruacyjne, które powodowały opuszczanie zajęć, konieczność przyjazdu karetki).
  • Częste absencje w szkole (najczęściej comiesięczne).
  • Brak możliwości wyjścia podczas zajęć do toalety (konieczność zmiany podpasek/tamponów/ubioru).
  • Problemy z koncentracją i zapamiętywaniem podczas zajęć (ból, silne leki przeciwbólowe).
  • Problemy z poruszaniem się wynikających z silnego bólu w obrębie miednicy mniejszej.
  • Gorsze wyniki w nauce podczas miesiączki – niższe oceny ze sprawdzianów, testów, odpowiedzi ustnych.
  • Bóle żołądka, nudności, wymioty, biegunki (wywołane przez leki lub/i endometriozę).
  • Nieuczestniczenie na zajęciach z wychowania fizycznego.
  • Poczucie wstydu, bezradności i upokorzenia,  spowodowane obfitymi menstruacjami, przeciekaniem  podpasek, bólem.
  • Brak pomocy ze strony higienistek/pielęgniarek szkolnych.
  • Brak zrozumienia ze strony rówieśników i nauczycieli.

 

Marlena Kaźmierska stwierdza, że szkoła nawet fizycznie nie jest przygotowana dla takich dziewcząt. Polska szkoła zmaga się ze zbyt małą liczbą pielęgniarek, higienistek szkolnych i gabinetów, gdzie mogłaby być udzielona podstawowa opieka medyczna – poprzez zbadanie lub podanie środków farmakologicznych. Jeśli nawet w szkole pojawi się gabinet pielęgniarski z personelem, to często nie mają wiedzy z zakresu zaburzeń miesiączkowania czy endometriozy i nie potrafią pomóc.  Kolejny ważny problem to brak odosobnionej przestrzeni by nastolatka mogłaby w razie przecieku podpaski lub złego samopoczucia udać, by móc się podmyć, zmienić odzież czy chwilę poleżeć i odpocząć. Następny problem tkwi w nauczycielach, ponieważ można spotkać się z postawą niezrozumienia, wrogości czy obojętności na problemy miesiączkujących uczennic. Szczególnie jest to dotkliwe, gdy uczennica prosi o zwolnienie do gabinetu pielęgniarskiego, do domu lub o przełożenie zdawania sprawdzianu. Często są one zbywane wypowiedziami takiego typu: przecież miesiączka to nie choroba”, „przecież nie może cię tak boleć”, „udajesz”, „wyolbrzymiasz”, „jesteś hipochondryczką”. Z taką postawą wiąże się zachowanie nauczycieli wychowania fizycznego, kiedy uczennice zgłaszają niedyspozycję na zajęciach. Niejednokrotnie każą ćwiczyć dziewczynie, która ma bardzo bolesną i obfitą miesiączkę. Kierują się po części nieprawdziwą informacją „że ruch, pomaga w pokonaniu bólu podczas miesiączki”. W przypadku endometriozy, część ćwiczeń mogą być niebezpieczne dla zdrowia nastolatki. Nauczyciele wychowania fizycznego mogą raz na jakiś czas wykorzystać ćwiczenia wzmacniające i rozluźniające mięśnie miednicy mniejszej. Większość z nich ma niestety wykazuje nieświadomość i brak wiedzy w tej kwestii. Właśnie poprzez brak rzetelnej wiedzy o chorobie i postawie wspierającej uczennice pojawia się niezrozumienie ze strony rówieśników, głównie chłopców, a u samej miesiączkującej uczennicy kiełkuje i potem zbiera tragiczne żniwo poczucie wstydu, strachu, bezradności, upokorzenia, stany lękowe, nerwice itd.  Zdarza się, że dziewczęta, które jeszcze nie miesiączkują, wraz z kolegami wyśmiewają się z takiej uczennicy, ponieważ jako jedyna ma okres w klasie. Zamiast więc pomóc takiej dziewczynie, dostarczane są kolejne trudności z którymi musi się w osamotnieniu zmagać. To może również doprowadzać do częstszych absencji w szkole, powstawania braków w wiedzy i pogorszeniu wyników w nauce.

Z innych problemów endonastolatki to przykre objawy, konieczność częstego zmieniania podpaski czy tamponu. Niekiedy jest to na tyle problematyczne, że nastolatka musi wyjść w trakcie zajęć, by nie przeciekła wydzielina menstruacyjna przez bieliznę na spodnie czy sukienkę, a nauczyciel nie pozwala wyjść z sali lekcyjnej. Wyobrażacie sobie taką sytuację lub może same jej doświadczyłyście? Dziewczyny zabezpieczają się poprzez ubieranie w te dni luźnych i długich ubrań, ale sytuacja się komplikuje w upalne dni. Czasami nawet uczennica nie zdąży podczas przerwy zmienić wkładki, bo przerwa jest za krótka, wszystkie toalety zajęte, lub wydarzyła się katastrofa i potrzeba więcej czasu. Pamiętam taką sytuację, że koleżanka miała okres, była wysoka temperatura i któryś z nauczycieli powiedział, że śmierdzi zepsutą krwią, pytał się każdej dziewczyny, czy ma okres. To było żenujące i upokarzające. Czyli wyłania się kolejny problem – brak możliwości zmiany środków higienicznych.

Niestety jest to na tyle częsty problem, że szkoła staje się miejscem dodatkowego cierpienia.  Czy dopisałybyście jeszcze coś do tej listy?

Jak można pomóc takim endonastolatkom, czy w ogóle miesiączkującym adolescentkom? Przede wszystkim rodzice powinni być wyczuleni oraz okazać wsparcie, pomoc, by przezwyciężyć problematyczne  funkcjonowanie w szkole i uczynić znośniejszym okres. Opiekunowie powinni okazać zrozumienie, empatię i akceptację wobec miesiączkującej nastolatce. Powinni wykazywać otwartość i czułość na zgłaszane problemy, czyli uważnie wsłuchiwać się w swoje dzieci i je obserwować. Kolejnym dobrym rozwiązaniem jest rozmowa o menstruacji, związanych z nią problemami, wspólne zakupy i ustalenie planu działania podczas wystąpienia sytuacji kryzysowej. Inne dobre praktyki to:

  • Uświadamianie nauczycieli i uczniów na temat endometriozy;
  • Dokształcanie higienistek/ pielęgniarek szkolnych z zakresu endometriozy;
  • Stworzenie możliwości wychodzenia do toalety podczas zajęć, kiedy tylko uczennica tego potrzebuje;
  • Stworzenie możliwości zwalniania uczennic z zajęć, szczególnie z zajęć wychowania fizycznego lub dostosowanie ćwiczeń do możliwości uczennicy, zaproponowanie ćwiczeń rozciągających, rozluźniających i wzmacniających mięśnie miednicy mniejszej;
  • Spotkania z ginekologiem szczególnie dla uczennic, uświadamianie o potrzebie wczesnej diagnostyki;
  • Indywidualne podejście nauczyciela wobec uczennicy, stosowanie indywidualnego toku nauczania; zaliczanie sprawdzianów w innym terminie bez konsekwencji;
  • Walka z mitem panującym  wśród nauczycieli, rodziców, uczennic i uczniów, „że miesiączka musi boleć”;
  • Dostęp do leków przeciwbólowych, rozkurczowych, termoforu, środków czystości, środków do higieny intymnej, do miejsca gdzie można się położyć, jeśli ból jest bardzo silny;
  • Wsparcie psychiczne dla uczennic – rozmowy z psychologiem, stworzenie grupy samopomocowej wśród uczennic, organizowanie cyklicznych spotkań tejże grupy.

 Publikacja 

Marlena Kaźmierska Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu  "Czy w szkole jest miejsce dla cierpienia, współczucia i przeżywania choroby ? Analiza problemu na przykładzie uczennic chorych na endometriozę" PDF